Uzależnienia u dzieci i młodzieży

Narkomana się tworzy w domu, szkole, uczelni, na podwórku i na kolonii, słowem wszędzie. Lepi się go z cudownej materii dziecięcej naiwności, chęci poznania świata, wrażliwości, uczuć, porywów serca, najskrytszych tajemnic i szczerych łez…” 

Marek Kotański

„Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie”

Janusz Korczak

Tytuł budzi u mnie negatywne odczucia… Proszę zwrócić uwagę na to, co ostatnio w naszym kraju dzieje się z osobami używającymi dopalacze. To nie zawsze są osoby uzależnione – to najczęściej osoby ciekawe, chcące przeżyć coś wyjątkowego. Tym bardziej we wszystkich działaniach, programach profilaktycznych, naszych rozmowach z dziećmi – powinniśmy się skupiać na UŻYWANIU a nie tylko na uzależnieniu.

Większość programów profilaktycznych – takich ogólnych – zadań wpisywanych do realizacji w szkołach, środowiskach lokalnych brzmi: program przeciwdziałania uzależnieniom. A wszystko co dotyczy ochrony dzieci i młodzieży przed używkami (legalnymi i nie) powinno brzmieć: PRZECIWDZIAŁANIE UŻYWANIU SUBSTANCJI PSYCHOAKTYWNYCH. Przecież nie chodzi nam o to, żeby dzieci, młodzież, dorośli nie uzależniali się, ale o to, żeby nie używali – bo używanie prowadzi do uzależnienia.

Dlaczego ludzie biorą narkotyki:

    • by dobrze się bawić.
    • by nie czuć się samotnym.
    • za namową rówieśników.
    • z ciekawości.
    • by radzić sobie ze stresem i napięciem.
    • by czuć się bardziej pewnym siebie.
    • by zapomnieć o problemach.
    • by przeżyć coś niesamowitego.

Sonda uczniów gimnazjum dotycząca przyczyn używania środków psychoaktywnych (legalnych i nielegalnych) : 

    • ciekawość
    • brak atrakcyjnych sposobów spędzania wolnego czasu
    • niezadowolenie z siebie i swojego życia 
    • wpływ kolegów, koleżanek
    • problemy w domu 
    • problemy w szkole 
    • robienie na przekór dorosłym.

 Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), uzależnienie to psychiczny i fizyczny stan wynikający z interakcji między żywym organizmem, a substancją chemiczną (do których należą: alkohol, narkotyki, nikotyna, leki), charakteryzujący się zmianami i innymi reakcjami takimi jak: konieczność przyjmowania danej substancji w sposób ciągły lub okresowy, w celu doświadczania jej wpływu na psychikę lub by uniknąć objawów towarzyszących brakowi substancji. W języku potocznym termin „uzależnienie” jest stosowany głównie do osób, które nadużywają narkotyków, leków, alkoholu, czy papierosów. W szerszym kontekście może odnosić się do wielu innych zachowań np.: gier hazardowych, oglądania telewizji, Internetu, czy seksu.

Narkomania/uzależnienie zazwyczaj rozwija się powoli: przez pierwsze kontakty z narkotykami, aż po przymus ich używania. Osoba zaczyna stopniowo tracić kontrolę nad przyjmowaniem substancji psychoaktywnej.

Wyróżnia się  następujące fazy uzależnienia się:

    • eksperymentowanie 
    • używanie okazjonalne 
    • nawyk i uzależnienie. 

Artykuł kierowany jest do Państwa jako konkretnej grupy zawodowej, ale… Jesteście Państwo rodzicami, babciami i dziadkami, siostrami i braćmi, ciociami i wujkami młodych ludzi. Co wiecie o współczesnych substancjach psychoaktywnych, ich użytkownikach, przyczynach używania i możliwościach przeciwdziałania, skutecznej interwencji i pomocy? 

Ogromną wagę przywiązujemy do SUBSTANCJI, ich nazw, wyglądu, działania, szkodliwości i leku przed nią. Jest to oczywiście ważne zagadnienie. Ale „gubimy” w ten sposób sprawę najistotniejszą – UŻYTKOWNIKA. Substancja jest szkodliwa w połączeniu z organizmem człowieka.

Działania skupione na substancjach, zakazach, dopisywaniu ich do listy substancji zakazanych, pokazywanie jakie szkodliwe skutki one przynoszą – to tylko część tego co powinniśmy zrobić. Musimy posiadać wiedzę i to my dorośli mamy największe możliwości powstrzymać ten ciąg do bycia w innym, nie podlegającym kontroli stanie świadomości.

Mamy 3 równoważne płaszczyzny dotyczące narkotyków:

    • podaż,
    • popyt, 
    • popyt, 
    • redukcja szkód.

Są powołane odpowiednie służby odpowiedzialne za reakcję na podaż substancji psychoaktywnych, ich zabezpieczeń i zatrzymywanie osób organizujących podaż. Są instytucje odpowiedzialne za realizację programów redukcji szkód. Natomiast za popyt odpowiedzialność musimy wziąć wszyscy dorośli (rodzina, szkoła, społeczeństwo, organy rządzące…). Dokąd będzie popyt na odurzanie się – zawsze będą środki do tego celu. Legalne bądź nie, bardziej i mniej szkodliwe. Najważniejsze, żeby dzieci i młodzież nie chcieli tych substancji używać.

A czym są substancje psychoaktywne? To środki, które przez swoje działanie na organizm człowieka powodują zmiany w jego samopoczuciu oraz zmieniony (zafałszowany) obraz otaczającej go rzeczywistości. Wiąże się to z prawdopodobieństwem uzależnienia. 

Podstawowe pytanie: dlaczego dzieci i młodzież mimo znanych, nagłaśnianych szkodliwych skutków tak bardzo chcą izolować się od świata realnego? Co w realnym świecie ich „uwiera”, czego nie są w stanie znieść, zaakceptować? Tym głównie powinniśmy się zająć.  Młodzi użytkownicy nie zaczynają od nielegalnych środków. 

Cyt. Ze strony szalwiawieszczapower.fora.pl Apteka to czyste źródło…

Jedną z naszych misji mogłoby być uświadomienie wielu frajerom, że dyskryminacja i wyśmiewanie aptekowych dragów to idiotyzm. Niestety, tak jest, wielu ciołków wydaje po 3 dychy za giet ścierwa w którym jest +/- 50 % fety. Również jej jakość zazwyczaj jest nienajlepsza. No i bhp i higiena przy jej wyrobie taka jak przy czyszczeniu kibla.

A w aptece pełna sterylność, wszystko ma atesty i terminy ważności, zazwyczaj komfortowa obsługa.  Raj… 

Różnica między nielegalnymi narkotykami a nowymi, często legalnymi – polega na tym, że te pierwsze są zdiagnozowane, znane, wiadomo jak ratować osobę, która przedawkowała, zatruła się. Nowe substancje są mieszaniną wszystkiego co producent ma pod ręką – w związku z tym w sytuacji zatrucia – najtrudniejsze jest zdiagnozowanie, która z tych substancji jest najbardziej szkodliwa dla danego organizmu. Tak działają „dopalacze”. Lekarze toksykolodzy załamują ręce. „Mocarz” zabija, niszczy organizm – „po tych środkach pacjent zachowuje się gorzej niż dzikie zwierzę. Nawet przywiązany za wszystkie kończyny i z pasem krępującym klatkę piersiową nadal ma tyle sił, żeby ranić sobie ręce do krwi…”. To są czyjeś dzieci… Dlaczego to wzięły?

Środki te bywają też zażywane przy próbach samobójczych (lub ich manifestacjach), jako element szantażu emocjonalnego, „krzyku o pomoc”, jako sposób na ucieczkę od rzeczywistości. Zdaniem ekspertów, takich młodych osób jest coraz więcej. Pewną grupę zażywających substancje odurzające mogą stanowić nastolatki z obsesją kontroli masy ciała – narażeni na anoreksję i bulimię. Osoby te poszukują środków wspomagających, by nie odczuwać głodu przy stosowaniu strategii deprywacji od jedzenia. 

Na podstawie opinii ekspertów (zarówno terapeutów, pedagogów jak i toksykologów) można nakreślić również specyficzny profil rodzinny części uzależnionych. Są to rodziny dobrze sytuowane, jednak nieinteresujące się dziećmi, zapewniające im wyłącznie zaspokojenie potrzeb materialnych, nieoferujące wsparcia emocjonalnego, zrozumienia, czasu.

Dziś dopalacze to: potoczna nazwa różnego rodzaju  substancji psychoaktywnych, które nie znajdują się na liście środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Spożycie ich ma na celu wywołanie w organizmie jak najwierniejszego efektu narkotycznego. 

Przykładowe nazwy produktów:

    • Silver Fire (susz ziołowy)
    • Black Fire (susz ziołowy)
    • Śruba imitacja (środek do odstraszania komarów) 
    • Sosnowy Kwiat, (saszetki zapachowe)
    • Blue fire- imitacja produktu barwiąca ogień na niebiesko, (zioła)
    • Cząstka Boga: Agni znad Indyjskich gór i doliny Gangesu, (saszetka)
    • Indra, Cząstka Boga znad Indyjskich gór i doliny Gangesu
    • Eukaliptusowe Drzewo
    • Rozpałka do pieca koloru żółtego
    • Dodatek do piasku koloru pomarańczowego

Dzieci odurzają się gazem z bitej śmietany, lekami z apteki, ziołami… Informują się o tym na forach internetowych. Zdaniem toksykologów, rośnie liczba leków używanych w celach „rekreacyjnych”, mowa jest głównie o efedrynie obecnej w wielu środkach OTC. Wymieniano także: benzydaminę, xylometazolin, trójcykliczne leki przeciwdepresyjne, leki przeciwhistaminowe Popularność konkretnych leków zawierających powyższe substancje uwarunkowana jest chwilowymi modami, dyskusjami na forach internetowych czy wręcz zwyczajami panującymi w danym, lokalnym środowisku młodzieżowym. Na terenie Polski występuje około 400 gatunków roślin powodujących w różnym stopniu działanie szkodliwe, prawie 60 z nich ma silne właściwości toksyczne dla człowieka…

Czy da się wszystkiego zakazać? Dzieci są pogubione, potrzebują nas – dorosłych – mądrych, będących autorytetami. Ale jakim autorytetem jest dorosły, który każdy problem stara się rozwiązać szklaneczką whisky albo kuflem piwa? Dorosły, który zamiast uwagi i czasu należnego dziecku, daje mu quada, tablet, smartpfone…

Świadomość rodziców jest znikoma. Większość rodziców jest przekonana, że odurzony syn czy córka wzbudziłby ich podejrzenia i wiedzieliby, że jest pod wpływem jakiegoś środka, choć raczej nie umieliby zidentyfikować samej substancji. Zarówno z rozmów z rodzicami nastolatków, jak i z młodzieżą wyłaniał się obraz pewności i pewnej „niefrasobliwości” rodziców: dopóki nie przyłapali własnego dziecka na odurzaniu się, byli przekonani, że są w stanie rozpoznać stan odurzenia, jak również wierzyli, że rozumieją swoje dzieci, znają ich problemy, mają pełną wiedzę o problemie narkotykowym i że nie dotyczy on ich rodziny. Wykrycie przypadku odurzania się przez dziecko było dla nich szokujące, nierzadko dopiero w tej dramatycznej sytuacji dowiadywali się jak powszechne jest zjawisko odurzania się lekami i z jak poważnymi wiąże się konsekwencjami. Kiedy w trakcie wywiadu padały informacje o braku ograniczeń w dostępie do leków, które mogą być wykorzystywane do odurzania się lub o tym jak niska jest ich cena, niektórzy z rodziców byli zdziwieni, że są to środki tak łatwe do pozyskania przez dzieci (Millward Brown „Zjawisko używania przez młodzież w celach pozamedycznych leków nasennych i uspokajających z grupy benzodiazepin oraz leków dostępnych bez recepty zawierających dekstrometorfan, pseudoefedrynę / efedrynę oraz kodeinę. Wyniki badania i rekomendacje”.  Lipiec 2013). Proponuję zapoznać się z cytowanym raportem.

A na zakończenie dwie refleksje:

„Skłonność do uzależnień tkwi w nas równie mocno, jak umiłowanie wolności. Większość ludzi jest mniej lub bardziej uzależniona od używek, telewizji, seksu, rodziny, pracy, pozycji społecznej, wreszcie od obrazu własnej osoby (…) 

Jeśli wziąć pod uwagę mechanizm uzależnienia, a nie jego przedmiot – mało kto z nas jest prawdziwie WOLNY.”  Jacek Santorski

Skontaktuj się z nami i zadbaj o swoje zdrowie psychiczne.